Jeszcze przed wizytą w fabryce firmy Tombolini, razem z Sono Idoni odwiedziliśmy Mantuę, niezwykły klejnot Lombardii. Stolica włoskiej kultury w 2016 roku urzeka już od pierwszego wejrzenia. To właśnie dzięki takim widokom człowiek zakochuje się we Włoszech.

Wpis powstał we współpracy z marką Sono Idoni11745790_1660977414137451_6458721464808141883_n-300x289

Z lotu ptaka krajobraz Mantui może kojarzyć się z Wenecją. Miasto otoczone jest przez trzy sztuczne jeziora przez które przepływa rzeka Mincio. Ogromne wrażenie robi wjazd do miasta o świcie lub późnym wieczorem, gdy mury miasta i Palazzo Ducale pogrążone są we mgle i z ledwością widać uliczne lampy. My wjechaliśmy do miasta rano, kiedy mgła zdążyła już opaść.

 

Źródło: guideturistichemantova.it

Źródło: guideturistichemantova.it

Miano stolicy włoskiej kultury nie dziwi. To tutaj rozgrywa się część akcji najsłynniejszego romansu w dziejach autorstwa Wiliama Szekspira, “Romeo i Julia”(nieszczęsny Romeo został wygnany do Mantui z Werony). W czasach renesansu miasto zyskało status prestiżowego miejsca dzięki działaniom słynnego rodu Gonzagów. Gonzagowie wymieniani są w jednym rzędzie z innymi włoskimi rodami arystokratycznymi – Medyceuszami,  rodzinami Orsini, Sforza czy Visconti.

W mieście i jego okolicach znajduje się wiele niezwykłych miejsc pozostawionych przez ten ród i będących wynikiem współpracy z pewnym uczniem Raffaela. Jednym z nich jest Palazzo Te, gdzie upust swojej artystycznej wizji urządził sobie Giulio Romano. Być może nie wszyscy z was go kojarzą, współcześnie jego sława zatoczyła mniejsze kręgi niż jego włoskich kolegów – Michała Anioła czy Leonarda da Vinci. Jednak Romano był artystą nietuzinkowym. Zmarł w Mantui w 1546 roku, a za życia stworzył w tym mieście wiele niezapomnianych dzieł sztuki.

Palazzo Te zaprojektowany został z myślą o wygodnym spędzeniu wolnego czasu, spacerach i urządzaniu imprez na świeżym powietrzu. Najważniejsze jest wnętrze kompleksu, podzielone na wiele sal. Najbardziej interesujące są z pewnością: Sala di Amore e Psiche oraz Sala dei Giganti. Ta pierwsza była jadalnią księcia Fryderyka II Gonzagi, zleceniodawcy budowli. Pokryta jest ona w całości freskami przedstawiającymi historię Amora i Psyche. Sala dei Giganti to największa sala pałacu. Freski są na wszystkich ścianach i suficie, przedstawiając jedną historię. Wszystkie ilustrują mitologiczną scenę strącenia przez Jowisza zbuntowanych gigantów z Olimpu. Wystarczy zobaczyć poniższy fragment filmu, by naszła was ochota do odwiedzenia tego niezwykłego miejsca. Oglądać możecie od 30 min 40s.

Mantova ma wiele innych smaczków, o których pewnie przyjdzie mi napisać przy innych okazjach. Wystarczy, że wspomnę jeszcze o Giuseppe Verdim i jego operze, “Rigoletto”. Książęcy błazen Rigoletto służył właśnie na dworze rodu Gonzagów. I to właśnie z tej opery pochodzi słynna aria “La donna e’ mobile”. Szerzej o Mantui pisze Ania z bloga podsloncemitalii.pl


Za bramą fabryki

Siedziba firmy Lubiam jest częścią historii tego miasta, mimo że fabryka znajduje się w centrum nowej części miasta, między normalnymi budynkami mieszkalnymi. W momencie jej budowania te tereny były uznawane za dalekie peryferia Mantui.

Wizytę w fabryce rozpoczęliśmy od części biurowej, której korytarze wypełnione są obrazami Ferruccia Bolognesiego, malarza naiwnego i rzeźbiarza z Mantui. Showroom przy fabryce jest nie tylko miejscem prezentacji obecnych kolekcji, ale również spotkań artystów. W 1987 roku na aukcji Sotheby rodzina Bianchi kupiła imponujące płótno “La cacciata dell’invitato indegno” (dosł. Wygnanie zaproszonego niegodziwca), które wróciło w rodzinne strony po tym jak zostało sprzedane w 1627 roku angielskiemu królowi Karolowi I. Autorem tego dzieła jest Fra’ Semplice da Verona – mnich Semplice (dosł. Prosty) z Werony.

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

dsc06914
Biura są surowe. Wyposażenie każdego pokoju ogranicza się w zasadzie do biurka, komputerów, papierów i dwóch, trzech szafek. Taki minimalizm pozwala skupić się na pracy, a tej Lubiam ma coraz więcej.

Włoskie firmy odzieżowe muszą nieustannie walczyć o rozpoznawalność. Już dawno obecność jedynie na rodzimym rynku przestała być wystarczająca. Dziś włoskie firmy konkurują ze sobą na rynkach zagranicznych. Lubiam coraz intensywniej zaznacza swoją obecność w Stanach Zjednoczonych, w Szwecji, Rosji i Hiszpanii. To właśnie USA znajdują się na pierwszym miejscu, jeśli chodzi o rynki eksportowe. Firma umacnia swoją pozycję również we Francji, Japonii, Szwajcarii, Kanadzie i krajach Beneluksu.

Sama fabryka złożona jest z kilku hal i pracowni rozmieszczonych na dwóch piętrach. Po jej korytarzach przemieszcza się już czwarte pokolenie rodziny Bianchi. Lubiam to akronim od Luigi Bianchi Mantova, założyciela marki. W 1911 roku światło ujrzała “Primaria Sartoria Luigi Bianchi – Confezione Uomo e abiti e tailleur per Signora”, sklep z odzieżą męską i damską oraz usługami krawieckimi, ówczesny zalążek obecnej firmy.

LUBIAM to jedna z niewielu firm, która od samego początku jest w rękach rodziny jej założyciela. Firmą zarządzają synowie Giuliano Bianchiego, Edgardo Bianchi Jr., Giovanni e Gabriele oraz kuzyn Andrea Benedini, z którym mieliśmy okazję zamienić dłuższą konwersację. Mieliśmy szczęście, że udało się spotkać kogoś z kadry zarządzającej, bo życie rodziny Bianchi to ciągłe pakowanie i rozpakowywanie walizek. Rozwój firmy wymaga dużych poświęceń. Dziś Mantua, jutro Hamburg, a za 3 dni lot do Korei – tak przedstawiał się grafik Andrei na najbliższy tydzień.

dsc06978

Razem z Andreą Benedinim

W salonach Sono Idoni w Katowicach i Poznaniu jest dostępna sztandarowa linia firmy – L.B.M. 1911. Właśnie ona jest najbardziej charakterystyczna i godna uwagi. To nieformalna linia, której głównymi reprezentantami są marynarki postarzane artystycznie. Specjalne farbowanie i sprane tkaniny nadają marynarkom cechy stylu vintage.  Tak wyjątkowo traktowane w procesie produkcji tkaniny wymagają złożonych operacji, znacznie bardziej skomplikowanych niż w przypadku standardowych produktów. Lubiam jest jednym z liderów w tym sektorze, dlatego chciałem zasięgnąć nieco więcej szczegółowych informacji na ten temat. Co zrozumiałe jednak, kroki tworzenia takiej odzieży są ściśle tajną tajemnicą firmy. Jak powiedziano mi w biurze projektowym, nie mogą powiedzieć na ten temat za wiele, bo gdyby kucharz zdradził tajemnice swoich najsłynniejszych przepisów, to w zawodzie byłby skończony. 😉

W zamyśle linia L.B. M. 1911 została stworzona dla młodszych klientów, których odrzuca tradycyjna klasyka. Dzisiaj takie rozróżnienie nie jest aktualne. Marynarki z miękkimi ramionami, bez konstrukcji i podszewki są obecnie powszechnym produktem. To staje się standardem w polskich sklepach, ale nie jest przecież jedynym czynnikiem, który wpływa na wybór marynarki. W przypadku Lubiama i linii L.B.M. 1911 oczywistością jest oryginalność. Przejawia się to w tkaninach i ich sposobie tkania oraz kolorach, które często są ciężkie do zdefiniowania.

Wśród wzorów dominują kraty:  księcia Walii, klasyczne szachownice, tartan, Windowpane. W zimowych kolekcjach pojawia się znany z tkanin twillowych wzór Herringbone,pepitka Houndstooth. Słowem – Lubiam składa głęboki ukłon angielskiemu wkładowi w modę. Wiele marynarek ma mikrostrukturę, teksturowaną tkaninę z przędzy pętelkowej. Dominuje pleciona wełna, często melanżowa.

Oto niektóre z propozycji L.B.M. 1911 na sezon Jesień – Zima 2016/2017:

13626384_597129497156028_8709783792462379836_n
14141987_612048802330764_1358228510629574525_n 14359165_621514861384158_4100294948597981195_n
14480564_624046877797623_6562356100546764620_o
14495473_627924820743162_116945598243295831_n
14516490_628525517349759_144105768875972679_n
14700877_635735246628786_450820474394634931_o


Na najbliższym Pitti Uomo zostaną zaprezentowane pierwsze produkty kolekcji Wiosna – Lato 2017.

Kolekcja będzie inspirowana kolorami natury – dominują piaskowe odcienie, różne intensywności szarości, niebieskiego i brązu. Obecne są również jasne kolory – biały i kremowy.

W wiosennej kolekcji uwagę przyciągają tkaniny  żakardowe, mikrowzory, które przez swój charakterystyczny sposób tkania dają wrażenie tkaniny 3D. Mamy zatem mieszanki wełny, bawełny, lnu, moheru i jedwabiu. Nowością są także ultralekkie marynarki dżinsowe, w różnych odcieniach indygo. Stylem produkcji nawiązywać będą do koszul. Są również marynarki o wzorze pied – de- poule (Houndstooth) – czyli w pepitkę z przędzy pętelkowej (boucle’).
Jednym z hitów będzie z pewnością pozbawiona konstrukcji marynarka, ultralekka i w budowie przypominającą koszulę. Jednym z jej detali jest tylko jeden guzik na rękawie.

L.B.M. 1911 wzbogaca również listę swoich akcesoriów – skórzanych toreb, teczek na dokumenty i tablety. Wiosenna kolekcja poszetek inspirowana jest światem latino – ceramikami kubańskimi, hiszpańskimi i portugalskimi.


Ogólne etapy produkcji są bardzo podobne jak w Tombolinim. Jednym z bardziej fascynujących etapów jest początek, czyli opracowywanie modeli i ich wykrojów. Nie wiem jak oni to robią, ale właściwie każda marynarka w r. 48 i dropie 7 lub 8 leży na mnie idealnie. Pięknie układa się w ramionach, siedzi na nich jakby była szyta na miarę. Długość rękawów jest przepisowa, podobnie długość samej marynarki. To olbrzymia zaleta tej marki – rzecz taka jak marynarka traci na swoim pięknie jeśli nie spełnia praktycznego warunku – dobrego dopasowania.  Moja sylwetka jest dosyć prosta do dopasowania, ale już nie raz miałem problemy z marynarkami i ich ułożeniem w ramionach. W Lubiamie taka dbałość o zachowanie właściwych proporcji wynika być może z historycznej linii, która powstała razem z założeniem firmy, Luigi Bianchi Mantova Sartoria, oraz z bogato rozwiniętej oferty Made to Measure (Su Misura). Dzięki L.B.M. 1911 dojrzałem do noszenia marynarek i nietraktowania ich jako zła koniecznego. Dziś nie wyobrażam sobie nie mieć paru dobrze dopasowanych marynarek w szafie.


Na samym początku odbywa się parowanie poszczególnych elementów ubrania oraz ich maszynowy wykrój. Mniejsze elementy wymagają precyzyjnego, ręcznego przyszycia oraz późniejszego wykończenia. Dotyczy to nie tylko kołnierza, ale również kieszeni i połączenia podszewki z marynarką (w przypadku linii Luigi Bianchi Mantova Sartoria i Luigi Bianchi Mantova Flirt). Oczywiście ręczne wykończenie obejmuje również przyszywanie wszelkich etykiet i zawieszki „Made in Italy”, które przyszywana jest na samym początku. Bardzo dużo miejsca wydzielono na końcowe etapy produkcji – nadawanie kształtu ubraniom i prasowanie. Po ostatnich poprawkach, wykończeniach oraz kontrolach, rzeczy przesyłane są na magazyn, który jest w pełni zautomatyzowany, dlatego musieliśmy uważać na swoje głowy, nad którymi przemieszczały się haki z ubraniami szukającymi swojego miejsca w magazynie.

dsc06939

dsc06932

dsc06931

dsc06936

dsc06937

dsc06943

dsc06944

dsc06950

dsc06949

dsc06946

dsc06948

dsc06951

dsc06961

dsc06976

dsc06972

dsc06969

dsc06966
Nie ma kraju, w którym Lubiam nie robi swojego sartorialnego trunk show. Ostatnio miało ono miejsce w Korei. MTM dotyczy linii Luigi Bianchi Mantova Sartoria, Luigi Bianchi Mantova Flirt i Lubiam 1911 Cerimonia. W ostatnim czasie firma rozwija również ofertę MTM z L.B. M 1911., co wymaga dodatkowych przemyśleń logistycznych ze względu na specyfikę tej linii. Pracownia MTM znajduje się na parterze, w części administracyjnej budynku. To tutaj pracuje Demetrio Cogliandro, odpowiedzialny za serwis MTM.

Doskonalę zdaję sobie sprawę, że spora część mężczyzn ma problem ze znalezieniem dla siebie garnituru czy marynarki. Powodem najczęściej jest niestandardowa sylwetka czy nieodpowiadająca oferta handlowa sklepów. Dlatego serwis MTM otwiera wiele możliwości. W salonach Sono Idoni w Starym Browarze w Poznaniu i Silesii City Center w Katowicach można dokonać wyboru tkaniny od najlepszych włoskich i angielskich producentów (m.in. Loro Piana, Vitale Barberis Canonico, Ermenegildo Zegna, Guabello, Holland&Sherry) w zależności od pory roku i przeznaczenia. W salonach zbierane są miary przez doświadczonych i przeszkolonych doradców. Szycie z marki Lubiam odbywa się właśnie w tej fabryce, a czas oczekiwania na zamówienie to ok. 4 -5 tygodni.

Dla tych, którzy chcą czegoś więcej jest przygotowany nie tylko duży wybór tkanin, krojów i rodzajów konstrukcji marynarki, ale także możliwości personalizacji, m.in. wyboru podszewki, guzików, stębnowania. To właśnie wybór detali pozwala nam poczuć, że dana rzecz rzeczywiście jest nasza.

dsc07005

Razem z Demetrio Cogliandro

dsc06921
dsc06927
dsc06991
dsc06988
dsc06999
dsc07004
Jest to miejsce historyczne. Był to gabinet Luigiego Bianchi, w którym nie tylko załatwiał sprawy papierkowe, ale również wymyślał ze swoimi pracownikami nowe kolekcje. Okna pokoju wychodzą na mały plac zabaw. Nie znalazł się ona tam przypadkiem. W 2009 roku firma zdobyła nagrodę Rodzina – Praca (Premio Famiglia – Lavoro) za wdrażanie do firmy rozwiązań przyjaznych rodzinie – przy siedzibie firmy działa żłobek i przedszkole. W latach przedwojennych byli jedną z pierwszych firm, które otworzyły stołówkę wewnątrz fabryki otwartą dla pracowników i ich rodzin. Najstarsi pracownicy mają swoje domy rzut beretem od fabryki.

L.B.M. 1911 otworzył swój pierwszy monobrandowy sklep na prestiżowej Via della Spiga 30, która należy do słynnego mediolańskiego “złotego kwadratu”. Sklep sam w sobie jest połączeniem stylu vintage (niektóre z mebli pochodzą z domu rodziny Bianchi) i współczesnego dizajnu. Jest dwupoziomowy, pełen zieleni i szklanych konstrukcji. Otwarcie miało miejsce w czerwcu 2015 roku. Niestety, mogliśmy go podziwiać jedynie z zewnątrz, bo zamknięto go tuż przed naszymi nosami.

dsc07249
dsc07248
dsc07247
dsc07246


Wybrane modele z najnowszej kolekcji L.B.M. 1911 możecie kupić w salonach Sono Idoni w Poznaniu (Stary Browar) oraz w Katowicach (Silesia City Center). Salony mają w swojej ofercie również usługę szycia MTM (Made to Measure) z firmy Lubiam.

 

11745790_1660977414137451_6458721464808141883_n-300x289Sono Idoni jest pierwszym w Polsce multibrandem  stricte z włoskimi markami. Klienci znajdą tu legendarne marki jeansowe – Diesel, Gas, Dsquared2. W męskiej ofercie wyróżnić można garnitury Tombolini oraz niezwykle charakterystyczne marynarki i kamizelki Lubiam.  Są również ręcznie szyte koszule Giampaolo (tutaj wywiad z przedstawicielem marki, Giannim Zagarią) i buty Santoni szyte metodą Goodyear Welted.  Wśród innych marek znajdziecie m.in. Imperial, AT.P.CO, Kennet Street, Pal Zileri i Yes Zee. Do wiodących marek należą również Versace Collection i Emporio Armani.
Zachęcam również do odwiedzenia sklepu internetowego na sonoidoni.pl