Pora na drugą i przedostatnią część prezentacji oferty wiosenno – letniej włoskich marek.

W większości kolekcji włoskich marek dominują wyraziste kolory i wzory – róż, intensywny błękit, turkus, wzory paisley i kwiatowe na koszulach. Niektóre marki wyraźnie podkreślają inspirację Kubą – L.B.M. 1911 stawia na poszetki, których wzory są kopiami z kubańskiej ceramiki, Tombolini oddaje pokłon kubańskiej tradycji błękitem i ciepłym beżem, zaś sportowy GAS koszulkowymi nadrukami  z kubańskich ulic.

Tombolini

W letniej kolekcji Tombolini dominują błękit i beż. Garnitury Zero Gravity są produkowane na bazie najlżejszej tkaniny E. Thomas Super 130′ z dodatkiem jedwabiu – ważą 130 gram! Sporo w tym roku mieszanki jedwabiu z lnem, przede wszystkim w marynarkach.

Marynarki z kolekcji Dream (marynarki bez konstrukcji i podszewki, z kontrastowym wykończeniem pod kołnierzem) to z reguły kolory bardziej odważne i żywe. W tym roku są to jasny róż i turkus. Linia Flying to marynarki z dżerseju – w tej kolekcji w kratę księcia Walii i z efektem boucle’.

Zwracam dużą uwagę na zestawy prezentowane w katalogach, gdyż później wędrują one po internecie i są wizytówką marki. Ważny jest pomysł na sesję, która wcale nie musi być oryginalna i wysokobudżetowa, a wręcz odwrotnie – nie powinna odwracać ona uwagi od samych ubrań. Niezmiernie istotną kwestią jest dobór modela, który nie powinien być bezpłciowy i pozbawiony charyzmy. Tombolini ma świetne ubrania, jednak powinien bardziej popracować nad strategią marketingową swojej marki – zadbać o lepsze stylizacje i dopracować szczegóły, unowocześnić stronę internetową i bardziej otworzyć się na internetowych fanów, którzy nawet jeśli nie są potencjalnymi klientami, to mogą zapewnić spory szum, a tego każda marka potrzebuje, szczególnie na tak konkurencyjnym i coraz trudniejszym rynku.

 

Tagliatore

Ta marka trzyma się swojej wizji – marynarki nie są dla wszystkich. I nie chodzi mi wcale o krój, ale o publiczny design – oryginalny i rzucający się w oczy. Są też rzeczy klasyczne, więc warto oddzielić reklamowe produkty od reszty oferty.
Grube prążki, mocne kraty to jedna strona medalu, pięknie skrojone granatowe garnitury to druga. Warto spojrzeć również na poprzednie kolekcje tej marki i zobaczyć jak dużą różnicę robi dobranie odpowiedniego modela do kampanii reklamowej. W poprzednich sezonach twarzą Tagliatore był przede wszystkim brytyjski model Ricki Hall. Długie włosy, broda, tatuaże na rękach świetnie komponują się z stylistyką marki – rebelia w nieco bardziej eleganckiej formie. W tegorocznej kampanii rolę głównego modela przejął Tommy Dunn, ale same zdjęcia już nie robią takiego wrażenia jak wcześniej. Podobnie było z katalogami L.B.M. 1911. Zupełnie inaczej prezentowały się ciuchy na Maximilianie Patanem, a inaczej na Andym Waltersie. Oczywiście jest to czysto subiektywna opinia.


Poniżej 2 zdjęcia z poprzednich kolekcji Tagliatore. W roli głównej Ricki Hall:


Sartoria Latorre

Firma zaczynała od szycia ubrań na miarę. Rozpoczęła działalność w 1965 roku w Locorotondo. Ta malutka apulijska mieścina ma typową architekturę tego regionu. Niskie białe domki, często przylegające do siebie ścianami, balkony przyozdobione doniczkami z różnokolorowymi kwiatami…Śnieżnobiałe, idylliczne miasteczko bardzo przypomina Ostuni, a znajduje się jedynie 8 km od Alberobello i słynnych trulli. Początkowo Michele Latorre obsługiwał tamtejszych klientów, jednak ich liczba z oczywistych względów była ograniczona. Punktem odniesienia dla firmy jest neapolitańskie krawiectwo – marynarki posiadają szerokie i ostre klapy, kolory są klasyką męskiej elegancji (choć występują również mocne kraty, szczególnie w letnich kolekcjach). Tegoroczna kolekcja to właśnie mocne kolory – turkus, czerwień czy róż.


Boggi Milano

Boggi Milano to dla mnie od wielu lat różne odcienie niebieskiego. W 2014 marka obkleiła plakatami z kolekcji W/L 2014 połowę Mediolanu i innych większych włoskich miast – ma silną pozycję nie tylko we Włoszech, ale też w Niemczech i Francji.  Działania firmy to przykład dobrego marketingu. Boggi Milano klasyfikowana jest przez Włochów jako  średniej jakości marka, która umiejętnie łączy jakość produktu i przyzwoitą cenę. Ich główną siłą jest marketing – potrafili wykreować look marki z najwyższej półki – wnętrza sklepów są w większości obite ciepłym drewnem lub jego imitacją, sklepy znajdują się w strategicznych punktach miast, świetnie działa obsługa klienta i mediów społecznościowych.
W nowej kolekcji pojawia się kilka interesująco wyglądających garniturów i zestawów smart – casual. Warto je przejrzeć wszystkie na ich stronie, jeśli nie dla kupna, to na pewno dla inspiracji.


Isaia Napoli

Jedna z bardziej znanych włoskich marek, od której wielu mogłoby się uczyć  strategii promocji. Nie wszystko da się zrobić za darmo, na reklamę często trzeba mieć niemały budżet, na który niewiele włoskich firm może sobie pozwolić. Jednak dziś nie ma potrzeby publikacji wielkoformatowych reklam w centralnych punktach miasta, zamieszczania zdjęć w gazetach i magazynach. Często wystarczy wysoka jakość zdjęć na stronie, dobra i charakterystyczna sesji oraz skuteczna internetowa propaganda. Isaia jest w tym prawdziwym mistrzem.

Wspominałem, że tego lata dominują mocne kolory (turkus, wściekła czerwień, róż). Isaia od zawsze z nich słynęła i nie inaczej jest tym razem. Motywem przewodnim tej kolekcji jest zblazowany dandys spędzający błogie dnie na Capri. Spodnie podwinięte do kostek, koszule w jaskrawych kolorach, a na twarzy wypisane znudzenie i zmęczenie. Weźmy po prostu bohaterów „Wielkiego Piękna” Paolo Sorrentino i umieśćmy w centrum akcji nie Rzym, lecz Capri – to idea na sesje zdjęciową prezentującą najnowszą kolekcję. Da się?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Manuel Ritz

Marka grupy Manifattura Paoloni. Nazwa przypadkiem mignęła mi podczas leniwego spaceru po Mediolanie i  dzielnicy Brera, rzut beretem od Quadrilatero d’ Oro. Główna siedziba firmy Paoloni znajduje się w Appignano, w prowincji Maceraty. Marka Manuel Ritz pojawiła się na rynku w 2003 roku i jakiś czas temu przeszła gruntowną zmianę. Początkowo miała być dosyć ekscentryczną propozycją dla znudzonych nudną klasyką 30- latków. Z czasem okazało się jednak, że nie ma odpowiedniego zapotrzebowania na rynku na podobne inicjatywy. Ich obecny katalog jest bardzo bliski mojego gustowi. Dosyć minimalistyczny, gdzie stylizacje ograniczają się do dwóch, max. trzech kolorów lub są grą odcieni jednego koloru.

 


Belvest

Przenieśmy się z powrotem na północ Włoch. W małej miejscowości Piazzola sul Brenta (region Wenecja Euganejska) znajduje się siedziba jednej z firm dziś nieco zapomnianych, ale niegdyś będących u szczytu popularności.
W aktualnej kolekcji znajdziemy wszystko to, co opisałem powyżej – mieszanki wełny z jedwabiem, marynarki boucle’ lub we wzór madras.