W samym sercu Włoch znajduje się niezwykły region. Stanowi jakby barierę pomiędzy północą a południem kraju i zawiera w sobie wszystko to co najlepsze we Włoszech. Gdy tylko przekroczycie granice tego regionu, zobaczycie doliny i wzgórza usiane winnicami, gajami oliwnymi i polami. Nie jest to jednak typowy i sielski krajobraz jakim często nas raczą amerykańskie filmy i brytyjskie dziennikarki, które odkrywają prawdziwe życie na toskańskiej prowincji.


11745790_1660977414137451_6458721464808141883_n-300x289Wpis we współpracy z marką Sono Idoni

W Marche bardzo silnie rozwinięte jest bowiem nie tylko rolnictwo, ale również przemysł. To stolica produkcji włoskich butów i prawdziwe rzemieślnicze zaplecze sporej liczby marek, które swoje okna wystawowe mają w centrum Mediolanu.

Jesteśmy po stronie Adriatyku. W okresie wakacyjnym zahaczylibyśmy pewnie o San Marino i jedno z najbardziej zatłoczonych miejsc po tej stronie Włoch, czyli Rimini. Trochę niżej mamy niedocenianą Ankonę i wspaniałe widoki na ważny port handlowy. Wraz z ekipą Sono Idoni odbijamy jednak bardziej w głąb regionu, w kierunku Maceraty. Tuż za Maceratą znajduje się małe miasteczko, zamieszkane przez niecałe 3 000 ludzi. To Urbisaglia i nasze miejsce docelowe – fabryka firmy Tombolini.

Gdy tylko przyjechaliśmy do siedziby Tomboliniego dało się odczuć, że ludzie pracujący dla tej firmy są silnie związani nie tylko ze swoim miejscem pracy, ale przede wszystkim okoliczną ziemią i lokalną społecznością. Jest to klasyczny model występujący we włoskim biznesie, szczególnie tym zajmującym się modą. Prawdziwe Made in Italy wyrasta bowiem z tradycji, silnych korzeni, które pozwalają firmie zachować stabilną pozycję pomimo mijających lat. Przywiązanie do regionu i swojego rodzinnego miasta powoduje, że nawet pomimo wielu podróży i targania się po świecie zawsze w końcu trafimy do miejsca, w którym czujemy się najlepiej i od którego wszystko się zaczęło.

SONY DSC

Olbrzymi wpływ na biznes mają rodzinne więzi. W Tombolinim pracują całe rodziny, co ma niewidzialny wpływ również na rozwój firmy i jakość produkowanych rzeczy. Dyskusje o pracy, wprowadzaniu nowych kolekcji i wszystkiego co dzieje się wokół firmy wielokrotnie omawiane jest przy rodzinnym obiedzie czy kolacji, co silniej wiąże z marką. Wyobraźcie sobie, że w firmie ciągle pracują osoby, które były jednymi z pierwszych pracowników zatrudnionych w 1964 roku.
Rodzina we Włoszech jest instytucją. Maciej A. Brzozowski w książce „Włosi. Życie to teatr” pisze:

(…) Rodzina to we Włoszech instytucja i zarazem niezwykle ważne ogniwo lokalnego patriotyzmu. (…) A <<prawdziwy lokalny patriotyzm>>, jak chce znane powiedzenie, to <<lojalność wobec rodziny>>. Włoska rodzina jest dla swoich członków bankiem, instytucją ubezpieczeniową, hotelem, stołówką, przytułkiem, szpitalem i konfesjonałem. Ochrania, przestrzega, nagradza, wspiera, pomaga. Dba o swoich członków i stara się ułatwiać im życie.Wiele czasu spędza ze sobą i nie robi tego pod przymusem. Najważniejsze sprawy nadal omawia się przy wspólnym posiłku, przyrządzanym, w zależności od sytuacji materialnej, przez niepracujące mammy, babcie lub egzotyczne gosposie.

Obecnie firma zarządzana jest przez Fiorellę Tombolini, córkę Eugenia, która w wieku 24 lat zmuszona została do objęcia sterów firmy. Obecnie pomagają jej w tym brat Marcello (odpowiada m.in za prace nad nowymi kolekcjami) oraz syn Fiorelli, Silvio.

O początkach firmy dowiecie się z tego wideo:

Eugenio Tombolini osobiście zaprojektował obecne logo firmy. Inspiracja nadeszła z herbu Urbisagli i obrazu Raffaela Sanzia “Święty Jerzy i smok” (San Gregorio e il drago). Przednie łapy broniącego się stwora zostały zastąpione nożycami, które symbolizują krawiecką przeszłość i doświadczenie Eugenia oraz silne związanie firmy z regionem.

10441198_10152150935200205_4898341220976982221_n

Nazwa Urbisaglia pochodzi od antycznego rzymskiego miasta Urbs Salvia, co można przetłumaczyć jako citta’ della salute, miasto zdrowia. Rzeczywiście jest to otoczenie niezwykle zdrowe i klimatyczne, hołdujące uprawie i spożywaniu lokalnych produktów. Urbs Salvia to nazwa również parku archeologicznego, największego w regionie Marche. Na jego terenie znajduje się antyczny rzymski teatr i amfiteatr, w którym do dzisiaj organizowane są liczne lokalne święta, są też freski w podziemnych kryptach Criptoportico oraz system pierwszych antycznych akweduktów. Być może dlatego głównym mottem firmy jest powiedzenie jej założyciela: “Il futuro ha radici antiche” – “Przyszłość ma antyczne korzenie”.

Okolica jest niezwykła:

Widok na Monti Sibillini (Bliżniacze Góry). Masyw górski Apeninów rozciągający się pomiędzy prownicjami Ascoli Piceno, Fermo, Maceratą i Perugią.

SONY DSC

SONY DSC

Widok zza szyb fabryki

Wizyta w fabryce

Na początku naszej wizyty w Tombolinim zwiedziliśmy produkcję i jej poszczególne etapy. Po fabryce oprowadzał nas Riccardo Tombolini, który wie o niej chyba wszystko.

Rozpoczęliśmy od magazynu, w którym przetrzymywane są tkaniny. Ich ilość jest monitorowana na bieżąco, a jakość przychodzących materiałów jest kontrolowana m.in na tej maszynie, wykorzystując jej silne światło.

SONY DSC

W tym pomieszczeniu modelista zajmuje się opracowywaniem modeli i pracą z cartamodello (wykrojami). Następnie modele i jego wykroje zostają wprowadzone do komputera. Tombolini ma blisko 1.500 modeli i tyleż samo ich opisów technicznych, począwszy od wykorzystywanego materiału, dropów, wszelkich pomiarów, a skończywszy na ich przeznaczeniu. Każdy model opisany jest w sposób szczegółowy i podobnie tworzone są zamówienia klientów w usłudze MTM.

 

SONY DSC

Ważnym etapem początkowym jest złapanie krat i linii oraz krawędzi tkaniny. Umożliwia to późniejsze połączenie przeciwnych części np. marynarki – przodu i tyłu, prawej i lewej strony. Wszystko musi być idealnie złączone.

Jednym z pierwszych etapów produkcji jest krojenie materiału i numeracja części składowych danego produktu. Maszyna automatycznie kroi części, ale jedynie te największe. Materiał na kieszenie czy kołnierz wykrajany i przyszywany jest ręcznie, co możecie zobaczyć na zdjęciach w dalszej części artykułu.

Każda część oznaczana jest kodem kreskowym dzięki czemu z łatwością można sprawdzić na jakim etapie są poszczególne części.

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

Powszechnie wiadomo, że to tkanina jest głównym wyznacznikiem ceny danej rzeczy, ale zależy ona również od ilości detali, które wymagają dłuższej i bardziej specjalistycznej pracy
Ilość etapów (passaggi) zależy od modelu. Generalnie od początku produkcji  do finalnego produktu potrzeba ok. 90-150 kroków. Zero Gravity ma 130 etapów, ubrania z linii BB – 150, a linia Dream jest najszybsza, gdyż jest pozbawiona wiele detali, które występują np. w linii BB.



Business Blazer (BB) to linia dedykowana dla osób często podróżujących. Marynarki szyte są z materiałów bardziej odpornych na zagniecenia. Kurtki  i marynarki posiadają wewnętrzne zawieszki na klucz i osobne kieszenie na bilet, portfel czy telefon. Jedna z wewnętrznych kieszeni służy do zrobienia z kurtki lub płaszcza wygodnej poduszki, co z pewnością pomoże przetrwać dłuższą podróż.

Zero Gravity ma tych detali znacznie mniej, ale nie oznacza to, że jest zwykłą linią. Prace nad tym unikalnym produktem zajęły firmie blisko 3 lata. W przewodniku po włoskiej szafie opisałem jej charakterystykę dość dokładnie:

Zero Gravity to marynarki i garnitury bez konstrukcji i podszewki. Garnitury ważą 300 – 400g. Są to garnitury i marynarki mniej formalne. Decyduje o tym brak konstrukcji i wypełnień na ramionach, cienka, letnia tkanina i sposób jej tkania, który gwarantuje wentylację. Obniżona formalność podkreślana jest również przez nakładane kieszenie i ciekawe wzory, najczęściej odważne kraty, dzięki czemu łatwo można rozkompletować garnitur.

Tkanina jest chłodna w dotyku i ma w większości delikatny, jedwabny połysk.

SONY DSC

Tak, marynarki Zero Gravity możemy tak przechowywać w szafie 😉

Marynarki Zero Gravity charakteryzują się zwiększoną odpornością na zagniecenia, można je złożyć w małą kostkę i zapakować do torby podróżnej. Technologia spokojnie poradzi sobie z krótkimi podróżami i przemieszczaniem się w samolocie czy autem. Oczywiście to nie jest tak, że możemy pognieść garnitur i zostawić go w upchanej walizce na tydzień, po czym założyć go bez jakiegokolwiek zagniecenia. Nie ma takich tkanin na świecie. Technologia Zero Gravity ułatwia za to szybsze pozbycie się zagnieceń powstałych wskutek długotrwałego, złego przechowywania garnituru.

Jest to fajna opcja dla tych, którzy muszą podróżować w celach biznesowych do wyjątkowo ciepłych krajów, kiedy najchętniej założyliby przewiewną koszulkę i szorty, ale konwencja biznesowa i kulturowa im to uniemożliwia.

Poprzez brak konstrukcji, wypełnień ramion i specjalnej metody tkania garnitury Zero Gravity najlepiej leżą na osobach o proporcjonalnej sylwetce. Dla osób o opuszczonych ramionach czy niskich będą one za długie. Wtedy pozostają poważniejsze interwencje krawieckie lub opcja MTM, którą oferują salony Sono Idoni w Katowicach (Silesia City Center) i Poznaniu (Stary Browar).


SONY DSC

Ja i Silvio Calvigioni (Tombolini)

Produkcja jest kontrolowana bardzo starannie. Już na samym początku zwraca się uwagę na frontową część marynarki, np. umiejscowienie klap, ich równego położenia, miejsca na guziki i dziurki czy miejsce na kieszenie. Taka podwójna kontrola zwiększa koszty pracy, ale również zabezpiecza przed wypuszczeniem wadliwego produktu do kolejnych faz, co w dłuższej perspektywie z pewnością pozwala jednak zaoszczędzić.

Każdy etap kończy się kontrolą. Ubrania przechodzą dalej lub są zwracane do danej fazy jeśli znajduje się jakąś skazę. Jeżeli problem tkwi w tkaninie to ubranie wycofywane jest z produkcji i jest robione od zera.

Formy kontroli bywają różne. Każda z osób pracujących w fabryce zajmuje określone stanowisko i przez większość swojego czasu pracy zajmuje się konkretną czynnością, np. przyszywaniem kieszeni czy kołnierza. W przypadku choroby czy dłuższej nieobecności zawsze znajduje się osoba, która jest w stanie zastąpić nieobecnego. W Tombolinim 10 osób zna także 2- 3 inne operacje, 7 osób zna i potrafi wykonać każdy etap produkcji, a 2 osoby nie tylko potrafią wykonać każdy proces, ale również kontrolują całą produkcję. Taki system pozwala utrzymać płynną produkcję i wysoką jakość przez cały rok.

 

SONY DSC

Miary służące do kontrolowania frontu marynarki po pierwszej fazie produkcji

SONY DSC

Riccardo Tombolini tłumaczący użycie miar oraz istotę kontrolowania poszczególnych faz produkcji

SONY DSC

Riccardo zwrócił uwagę na niezwykle interesującą rzecz. Zwiedzaliśmy fabrykę w momencie tzw. cambio stagione, czyli produkcji ciągle kolekcji jesień – zima 2016/2017 i wprowadzaniu produktów z wiosna – lato 2017. Cambio stagione to ciężki okres dla maszyn i pracownika, który nimi operuje. Człowiek musi ciągle przestawiać swoje techniki pracy i zmieniać ustawienie maszyny, które zależy od ciężkości i grubości materiału czy szytego modelu. Dlatego w czasie pomiędzy różnymi fazami produkcji koncentracja jest podwójna.

Na poniższych zdjęciach możecie zobaczyć wykrajanie i wykańczanie m.in. kieszeni marynarki.

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC


Co ciekawe część modeli pracownicy po produkcji biorą do domu do ręcznego wykończenia za pomocą igły i nitki.
Dotyczy to m.in. wewnętrznego szwu rękawa (il giromanica), boków kołnierza (l’angolo del collo) i wewnętrznych wykończeń u dołu marynarki. W ten sposób traktowany jest np. Zero Gravity, w którym precyzyjne wykończenia widać jak na dłoni ze względu na delikatność tkaniny czy brak konstrukcji i podszewki. Taką precyzję wykończenia potrafi zagwarantować jedynie ludzka ręka.

 

SONY DSC

SONY DSC

Ostatnie wykonywane czynności produkcji to prasowanie. Przód i tył marynarki prasowany jest ręcznie przez 5 – 6 osób. W przypadku rękawa najpierw prasuje się górną, a potem dolną część rękawa, nigdy w całości za jednym razem.

Na samym końcu marynarki są kompletowane ze spodniami, dokładane jest pudełko z zapasowymi guzikami i ubranie przesyłane jest na magazyn.

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

Od 30 lat Tombolini posiada również modele damskie, których jest oczywiście znacznie mniej niż męskich linii, ale warto wspomnieć, że garnitury Zero Gravity występują również w wersji dla kobiet.

Z fabryki wychodzi dziennie ponad 200 ubrań. Sam proces produkcji jest jedną z ostatnich faz pracy nad produktem. Rzeczą oczywistą, ale często niewspominaną jest dojrzewanie przyszłej kolekcji w głowie osoby odpowiedzialnej za jej kreowanie. Wspominałem powyżej, że w Tombolinim tworzenie nowej kolekcji należy do Marcella Tomboliniego i jego zespołu.
Kiedy w produkcji ciągle jest kolekcja jesień – zima 2016/2017 zespół już pracuje nad kolekcją zimową 2017/2018. Gromadzenie pomysłów, burze mózgów, gorące dyskusje trwają na okrągło. Sporo czasu zajmują  też prace w biurze projektowym, to ok. 4 – 5 miesięcy. Następnie kolekcja trafia do produkcji, której pierwsza tura trwa 4 – 5 miesięcy. Dopiero potem pierwsze sztuki docierają do sklepów.

Możliwość zobaczenia wszystkiego od środka sprawia, że noszone ubrania nabierają dodatkowej wartości. Przestają być anonimowym ubraniem z wieszaka, a stają się czymś osobistym, z własną historią i ludźmi, którzy ją tworzą.

 

SONY DSC

SONY DSC

Po zwiedzeniu fabryki udało nam się jeszcze odwiedzić showroom Tomboliniego. W nim duże wrażenie zrobiła na mnie kolekcja Dream. To najbardziej causalowa linia Tomboliniego. Marynarki pozbawione są konstrukcji w ramionach, w większości występują bez podszewek. Charakteryzują się kontrastowym wykończeniem pod kołnierzem. Kolory są jasne, żywe, a najczęściej wykorzystywanymi tkaninami są sprana bawełna, len i lekka wełna.

SONY DSC

Po raz kolejny okazało się, że sama prezentacja produktów również ma olbrzymie znaczenie. Moda jest bowiem czymś, co odbieramy przede wszystkim zmysłem wzroku.
Jedną z pierwszych rzeczy, która mnie ujęła we Włoszech i ich mieszkańcach jest dbałość o otoczkę. Dotyczy to zamiłowania Włochów do fare la bella figura, stawania na głowie, by gość dobrze się poczuł w ich towarzystwie i generalnie dawania od siebie czegoś więcej, dzięki czemu  wszystkim wokół żyje się lepiej i radośniej. Dotyczy to również rynku odzieżowego. Witryny sklepów odzieżowych (ale nie tylko) są małymi dziełami sztuki, czasami dopieszczonymi do maksimum, a nierzadko będącymi polami do niezręcznych popisów mistrzów wizualnej sztuki.

Wybrane modele z najnowszej kolekcji Tomboliniego (wraz z Zero Gravity) możecie kupić w salonach Sono Idoni w Poznaniu (Stary Browar) oraz w Katowicach (Silesia City Center). Salony mają w swojej ofercie również usługę szycia MTM (Made to Measure) z firmy Tombolini.

 

11745790_1660977414137451_6458721464808141883_n-300x289Sono Idoni jest pierwszym w Polsce multibrandem  stricte z włoskimi markami. Klienci znajdą tu legendarne marki jeansowe – Diesel, Gas, Dsquared2. W męskiej ofercie wyróżnić można garnitury Tombolini oraz niezwykle charakterystyczne marynarki i kamizelki Lubiam.  Są również ręcznie szyte koszule Giampaolo (tutaj wywiad z przedstawicielem marki, Giannim Zagarią) i buty Santoni szyte metodą Goodyear Welted.  Wśród innych marek znajdziecie m.in. Imperial, AT.P.CO, Kennet Street, Pal Zileri i Yes Zee. Do wiodących marek należą również Versace Collection i Emporio Armani.
Zachęcam również do odwiedzenia sklepu internetowego na sonoidoni.pl

A już za 2 tygodnia razem z Sono Idoni zabierzemy Was do fabryki firmy Lubiam w Mantui.

 

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC

SONY DSC